Może to będzie trochę smutne, ale pochodzę z dość biednej rodziny i do 18roku życia oprócz kopa w dupę nie dostałem nic. Pożniej zacząłem sam sobie robić prezenty w miarę możliwości Największy prezent chyba jaki mogłem dostać od losu to moja narzeczona mimo wcześniejszych pomyłek